środa, 31 października 2012

Bo liczy się każdy włos

Cześć Kochane :)

dokładnie 5 tygodni temu mogłyście zobaczyć ten obrazek, którym informowałam Was o rozpoczęciu testowania Aktywnego żelu stymulującego odrastanie włosów BiovaxMED, a teraz czas na...



 recenzję i moją opinię o nim :)
Zapraszam!

Ogólne informacje:


Opakowanie:
Żel zamknięty jest w plastikowym opakowaniu z bardzo pomocnym dzióbkiem :) Dzióbek (coś w rodzaju zakraplacza) zdecydowanie ułatwia rozprowadzanie produktu u nasady włosów. Opakowanie jest miękkie, dobrze układa się w dłoni.
Nie mam pojęcia czy butelka pozwala na bezproblemowe zużycie produktu do końca, ponieważ po 5 tygodniowym stosowaniu zużyłam około 1/4 opakowania.
Szata graficzna typowo apteczna, nic nadzwyczajnego, ale w tym przypadku działa to na plus :)




Zapach:
Nie należy do najprzyjemniejszych ale da się przeżyc :) Całe szczęście nie utrzymuje się na włosach! Pachnie (o ile można to nazwać pachnieniem) tylko w butelce :)

Konsystencja:
Żel jest..żelem :) Jest przezroczysty, średnio gęsty, ale nie spływa z głowy, ani nie czopuje dozownika. Nie ma się do czego przyczepic :)

Właściwości:
Czyli najważniejsza część tego postu. Żel nie wysuszył mi skóry głowy, a tego bardzo się bałam ponieważ zawiera alkohol. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że włoski przestały po nim wypadac :) Choc nie mam pojęcia jak sprawdzi się u osób z widocznymi już prześwitami - ja miałam poprostu wzmożone wypadanie włosów i uporał się z tym na 6+ :) Powiem nawet więcej, podejrzewam go o ten odrost:

 
Żel nie obciąża włosów, a masaż dodatkowo pobudza cebulki, efekt? wzrost włosa!
 
 
Cena:
57zł/100ml
mi udało się kupic w SupherPharm za coś ponad 40zł
Należy również pamiętać, że produkt jest bardzo wydajny.
 
 
Ocena:
 
 
5/5
 

Wg. producenta 4 tygodnie regularnego stosowania wystarczą na poprawę kondycji włosów i zmniejszenie wypadania...ale ja mam zamiar kontunuowac tą terapię :)

Miałyście z nim doczynienia?

P.S. Z tej serii dostępny jest również dermo-stymulujący szampon na odrastanie włosów...jednak ja póki co jeszcze się na niego nie natknęłam

buziaki :*
lewinka

wtorek, 30 października 2012

Tydzień w dzień vol. 6

...czyli mój tygodniowy rachunek sumienia
 
 
 
Na wstępie chciałam Was bardzo przeprosić, że poniedziałkowy post, pojawia się dopiero dziś, tj. we wtorek. Niestety nie mogłam nic zrobić...blogger konsekwentnie odrzucał moje logowanie :( Szczerze mówiąc przestraszyłam się i to bardzo, bo nie miałam zapisanej kopii bloga ! :( Całe szczęście już wszystko działa..ufff :) Moja rada dla Was: Kochane róbcie kopie bloga, to zaoszczędzi Wam nerwów :)
 
 
 
Ale wracając do pielęgnacji...

 
23 października

Alterra, szampon biotyna i kofeina 

maska BingoSpa z glinką Ghassoul nałożona na 30 min pod czepek i ręcznik  

Green Pharmacy, eliksir ziołowy do włosów łamliwych, zniszczonych oraz farbowanych
 
Kerastase, Soin Densitive GL



lśniące, odżywione, gładkie


24 października
kremowanie włosów kremem Isana 

szampon Babydream

odżywka bananowa The Body Shop

włosy miękkie, lśniące i...cudnie pachną :)

 25 października

olejek arganowy 

Alterra, szampon biotyna i kofeina 

odżywka bananowa The Body Shop
 
eliksir ziołowy Green Pharmacy do włosów łamliwych, zniszczonych oraz farbowanych 

Kerastase, Soin Densitive GL

włosy lśniące, miłe w dotyku, sypkie i miękkie, zapach :)

26 października
Alterra, szampon biotyna i kofeina
 
bananowa odżywka The Body Shop 
 
Green Pharmacy, eliksir ziołowy

Gliss Kur, ekspresowa odżywka regenerująca - włosy długie o rozdwajających się końcówkach


włosy sypkie, miękkie, puszyste i ten zapach!!!! :)
 
 
28 października

kremowanie włosów kremem Isana
 
Alterra, szampon biotyna i kofeina
 
odżywka bananowa The Body Shop
 
eliksir ziołowy Green Pharmacy do włosów łamliwych, zniszczonych oraz farbowanych
 
Kerastase, Soin Densitive GL

włosy lśniące, mięciutkie i powoli uzależniam się od zapachu:) 
 
 
Oprócz tego codziennie zażywałam suplementy (wciąż Humavit i BioGarden) oraz wcierałam aktywny żel stymulujący odrastanie włosów BiovaxMED :)
 
 
Włosy z niedzieli 28 października:
 
 
Jak pewnie zauważyłyście pielęgnacja  w tym tygodniu nie była zbytnio zróżnicowana...moje włosy nie lubią takiej monotonności, ale cóż mogę poradzić...uzależniłam się od zapachu odżywki bananowej :)
 
P.S. Kilka razy wspominałam już, że jestem ciocią 3 urwisów :) W niedzielę najmłodszy z nich miał urodziny, a oto dzieło które udało nam się razem z mamą stworzyć! :) To był nasz pierwszy raz z lukrem plastycznym.
 
Pomysł i 1/4 wykonania moje, reszta mama :)
 
 
 
buziaki :*
lewinka

sobota, 27 października 2012

I znów... shopping :)

Cześć ! :)

Jakiś czas temu pisałam Wam o mojej ogromnej miłości do kosmetyków zapachowych oraz o tym, że spodobały mi się zapachy marki Bath&Body Works. Jak możecie się domyśleć to właśnie do nich wybrałam się wczoraj :)
 
Weszłam do środka ponieważ szukam jakiś fajnych zapachowych świeczek...co kupiłam? Oczywiście, że nie świeczki ;p
Kobieta zmienną jest :)
Kupiłam trzy mgiełki zapachowe, a właściwie dwie, bo trzecią dostałam gratis :) Nie wiem do kiedy potrwa promocja, ale jest całkiem fajna i jednocześnie zgubna dla portfela! W ramach promocji możemy kupic dwa produkty z linii signature (czy jakoś tak) - balsamy, kremy, masła, żele, mgiełki-  i trzecią dostać gratis.
 
Ponieważ zawsze na przełomie jesień/zima z perfum "przerzucam się" na mgiełki o słodkich, otulających zapachach, zdecydowałam się na mgiełki o zapachu Amber (słodki, zmysłowy, seksowny) oraz Słodka Wanilia (troszkę ciastkowo, słodko, zdecydowanie do spania). Po przeliczeniu okazało się, że najbardziej opłaca się wziąśc właśnie trzy sztuki, w taki oto sposób do mojego koszyka dołączyła kolejna mgiełka Amber :) Zaoszczędziłam w ten sposób 49zł :)


Mgiełki są dość pojemne - każda po 236ml i starczą mi na bardzo długo :)
 
Słodka Wanilia razem z balsamem o tym samym zapachu(który kupiłam kilka tygodni temu) stworzyły genialny duet piżamowy :)



Chciałam Wam również pokazać czerwoną mini szminkę z H&M



Uwielbiam czerwoną szminkę u...innych! Niestety ja wyglądam w tym kolorze co najmniej źle :(  Przyjaciele mówią, że w czerwonej szmince spokojnie mogę parodiować " przydrożne ssaki leśne" ehh..
Uznałam, że taka mini wersja szminki nie będzie jakimś wielkim grzechem, a raczej gadżetem do kluczy, czy poprostu może kiedyś się przyda ;p


Z tego co pamiętam takie mini szminki, dostępne są w trzech kolorach: czerwień, brąz i nudziak :)

A na koniec czerwone buziaki odemnie dla Was :)


lewinka

P.S. Czy może któraś z Was nie orientuje się kiedy mają byc dyniowe zapachy w B&BW?

piątek, 26 października 2012

Wyniki rozdania :)

Cześć Kochane!
 
Bardzo miło mi poinformowac, że zestaw nr. 1 wygrała
 
Awangarda  :))
 
 
natomiast zestaw nr. 2
 
yesiwantyouback  :))
 
 
 
Dziewczyny serdecznie gratuluję !
 
Ale na przyszłość muszę nauczyć się korzystać z komputerowych programów do losowania (znacie jakieś??? ) bo wycinanie karteczek doprowadzało mnie do szału.
 
Chciałam również podziękować Wam wszystkim za bardzo cenne wskazówki dotyczące bloga :)
Zdania były podzielone...ale jak już zdążyłyście się zorientować, blog ma nowy banner, zniknęło czerwone tło, a zamiast niego pojawiło się jasne...później również krytykowane...ehh...ale póki co jasne tło zostaje :)
 
 
 
Dzięki Wam blog stał się przejrzysty i bardziej czytelny - dziękuje :)
 
 

P.S. Czy zmieniona favikona (kwiatek) jest widoczna?

buziaki :*
lewinka

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...