Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaskórniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaskórniki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 października 2012

Pojedynek gigantów

...woda termalna Avene i La Roche-Posay



Woda termalna Avene



Ogólne informacje:

Koi i łagodzi podrażnienia. Niezmienny i unikalny skład wody termalnej Avène sprawia, że ma ona właściwości kojące i przeciwdziałające podrażnieniom. Właściwości te zostały udowodnione w licznych badaniach naukowych. Woda termalna Avène to skuteczna substancja czynna, którą stosuje się z powodzeniem w Uzdrowisku Dermatologicznym w Avène w leczeniu chorób skóry.
  
Skład:
Krzemionka 14 mg/l;
Aniony HCO3- 226,7mg/l, SO42- 13,1mg/l Cl- 5,4 mg/l;
Kationy Ca2+ 42,7 mg/l, Mg2+ 21,2 mg/l, Na+ 4,8 mg/l;
Pierwiastki śladowe B 220 μ g/l, Zn 20 μ g/l, Cu 5 μ g/l, Cd. 2 μ g/l
Bez konserwantów Woda w sterylnym aerozolu, pod ciśnieniem, z azotem (gaz niepalny, bezpieczny dla powłoki ozonowej).
  
Wskazania:
Pielęgnacja podstawowa skóry wrażliwej, nadwrażliwej, alergicznej lub podrażnionej.
Skóra stale podrażniona np. w przebiegu chorób:
Atopowego zapalenia skóry, trądzika różowatego, również nadmiernie wysuszona, łuszcząca się, wrażliwa na
promieniowanie UV (słoneczne i inne).
Skóra okresowo podrażniona:
W wyniku oparzeń słonecznych, po zabiegach chirurgicznych, w czasie kuracji dermatologicznych, skóra z
zaczerwienieniami, podrażnione spojówki.
 
Woda termalna La Roche-Posay
 
 
Ogólne informacje:
 
Unikalna kombinacja minerałów i pierwiastków śladowych, takich jak selen, nadaje wodzie termalnej z La Roche-Posay udowodnione naukowo kojące, łagodzące i przeciwrodnikowe właściwości. Rygorystyczna formuła, aby zminimalizować ryzyko podrażnień. Preparat odpowiedni dla dorosłych i dzieci.
 
Skład:
Wodorowęglany 396 mg/l, Wapń 140 mg/l, Krzemionka (SiO2) 30 mg/l, Magnez 4,9 mg/l, Stront 0,260 mg/l, Selen 0,060 mg/l, Cynk 0,022 mg/l, Miedź 0,005 mg/l
Wskazania
Wrażliwa i/lub podrażniona przez czynniki zewnętrzne skóra (słońce, zabiegi dermatologiczne itp.).

Podsumowanie:

Opakowanie:
Oba produkty zamknięte są w aerozolu pod ciśnieniem. Jeżeli miałabym brac pod uwagę tylko wygląd - wybrałabym Avene :)) Opakowania oprócz szaty graficznej i kształtu różnią się jeszcze szerokością rozpylania mgiełki i tu wygrywa La Roche-Posay. Rozpyla on znacznie szerzej tworząc o wiele delikatniejszą i przyjemniejszą bryzę :))


Właściwości:
Nie zauważyłam odmiennych właściwości między nimi, działają tak samo skutecznie!
Ja używam wody termalnej, po demakijażu, aby dokładnie oczyścić twarz i przygotować ją na krem (tylko tak skóra w całości wchłonie składniki odżywcze), używałam jej również do schłodzenia w upalny dzień - polecam prosto z lodówki - efekt powalający :))
Obie wody są delikatne, nie szczypią w oczy, łagodzą zaczerwienienia i pomagają w gojeniu się ranek po wyciskaniu niedoskonałości...ehh..jeszcze się nie oduczyłam :(
Używana po depilacji zmiękcza i wygładza skórę :)
A co najfajniejsze, można stosować ją na wiele sposobów na całe ciało...możliwości są nieograniczone :)

Wydajność:
Oba produkty są bardzo wydajne...może taki mały minusik w plusie dla La Roche-Posay, bo plusem jest to, że rozpyla szeroko, aczkolwiek dla innych może byc to minus...bo część produktu ląduje na meblach/ścianach itp. więc może miec odrobinę mniejszą wydajność od kolegi z Avene.

Cena:
Avene - 39,99zł (ja dorwałam w promocji za 15,99zł)
LR-P - 22zł

Ocena dla obu panów:
5/5


Którego kupię?
Póki co żadnego - mam spory zapas Avene i La Roche-Posay też, więc nie mam potrzeby kupować. Jak się skończą to myślę, że przetestuję jeszcze inne wody, np. Iwostin czy Vichy.


Dla mnie minimalnie lepszy jest La Roche-Posay, bo szerzej rozpyla.

P.S. Polecam również na wyjazdy...moja skóra jest bardzo wrażliwa na wszelkie zmiany wody, a tych dwóch panów sprawiło, że nawet nie zauważyła, że woda się zmieniła :)

P.S.2 Przypominam, że w moim rozdaniu znajduje się woda Avene! Zapraszam do udziału :)) >>KLIK<<

Korzystacie z którejś wody? A może z jakiejś innej marki?

buziaki :*
lewinka

 

sobota, 22 września 2012

szału nie ma, złości też nie

Cześć wszystkim ;)

Dziś na linii ognia stawiam żel peelingująco-rewitalizujący marki Garnier, seria Czysta Skóra FRUIT ENERGY. Żel zawiera wyciąg z grejpfruta i granatu & pochodną witaminy C.
 Od dłuższego czasu szukam swojego ulubieńca peelingowego do twarzy, a że tego oto pana peelinga poznałam na promocji, postanowiłam zaprosić go do domu ;p
 
 
Ogólne informacje:
 
Peelingująca formuła żelu oparta na oczyszczającym kwasie salicylowym zawiera złuszczające drobinki, by dogłębnie oczyścić pory i pomóc zmniejszyć niedoskonałości.
Formuła z wyciągami z grejpfruta i granatu oraz pochodną witaminy C wyselekcjonowanymi z uwagi na właściwości oczyszczające i energizujące sprawia, że żel skutecznie oczyszcza cerę i przywraca jej blask.
Apetyczny zapach żelu otula skórę mgiełką świeżości, z cytrusowymi i kwaskowatymi nutami.
Efekt: intensywnie oczyszczona i wygładzona skóra, niczym po "zastrzyku" energii, staje się widocznie piękniejsza i pełna blasku.
 
Skład: aqua, coco-betaine, butylene glycol, SLS, disodium cocoamphodiacetate, polyethylene, sodium chloride, acrylates/ c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, ascorbyl glucoside, benzyl alcohol ;(, benzyl salicylate, capryloyl salicylic acid, ci 15510/ orange 4, ci 17200/ red 33, citronellol, citrus grandis extract/ grapefruit fruit extract, eucalyptus globulus extract /eucalyptus globulus leaf extract, glycerin, limonene, linalool, polyquaternium-47, propylene glycol, punica granatum extract, salicylid acid, sodium benzoate, sodium hydroxide, tetrasodium edta, xanthan gum, zinc gluconate, parfum/ fragrance (F.I.L. B52588/1).
 
Skład jest dłuugi (na przepisywałam się) i dużo w nim różnych odmian sodium. Jednak mnie najbardziej martwi benzyl alcohol, bo moja skóra raczej z nim się nie lubi (ale tak jak mówię, moja skóra nie lubi, Twoja może lubic). Wydaje mi się, że tutaj pełni funkcję konserwującą, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).
Jako składnik konserwujący jest dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych. Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie wynosi 1%.
 
 Na bardzo duży plus są przeciwutleniacze ;)
 
Opakowanie:
Tubka z miękkiego plastiku, czyli typowe opakowanie takich żelowych peelingów. Opakowanie naprawdę ładne i estetyczne, kolory super...brawa dla grafika! ;)
Jest poręczna, dobrze leży w dłoni, łatwo otworzyć ją nawet mokrymi rękami.
 

Zapach:
Przyjemny, orzeźwiający. Mi się podoba, aczkolwiek jest to połączenie grejpfruta z czymś chemicznym.
 
Konsystencja:
Bezbarwny, lejący żel z całkiem sporą ilością małych drobinek. Niestety napoczątu użytkowania samoczynnie wylewał się z opakowania, przez co stał się nie wydajny! W znacznym stopniu utrudnia to dozowanie.


Właściwości:
Żel bardzo dobrze się pieni i rozprowadza...gorzej ze zmyciem. Kiedy nie dokładnie go zmyjemy, czuc delikatne napięcie/ściągnięcie skóry.
Troszkę wysuszył mi buźkę..pewnie jest to reakcja na benzyl alcohol.
Zauważyłam zniknięcie niewielkich zmarszczek młodzieńczych, których każda z nas może spodziewać się po wakacjach. Bardzo fajnie odświeża i naprawdę rozświetla cerę. Niestety nie zauważyłam rzadnych działań na rzecz wyginięcia zaskórników.
Peeling dla mnie ciut za delikatny, ale dobry do codziennego stosowania.
 
Cena:
17zł / 150ml
ja kupiłam w promocji za 15,59zł (zawsze coś ;) )

Ocena:

2/5

 
Czy go kupię? Nie wiem..może będę do niego wracać powiedzmy raz na pół roku, ze względu na przeciwutleniacze i rozświetlenie. Niestety ani drobinki peelingujące, ani uczucie ściągnięcia skóry, tym bardziej brak jakichkolwiek efektów na zaskórniki nie przekonuje mnie do regularnego stosowania.
 
 
Stosujecie go? Ciekawa jestem czy u Was też wywołuje mieszane uczucia?
 
buziaki ;*
lewinka


poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Bubel z La Roche - Posay

Zacznę od tego, że nigdy nie miałam większych problemów z wypryskami, jeżeli już się pojawiały to zawsze solo ew parami i tylko przed okresem lub w trakcie przyjmowania antybiotyków. I tyle :) wiem, jestem szczęściarą :) Wypracowałam swój własny system: raz na tydzień stosuję peeling antybakteryjny, a gdy już coś się pojawi to wyciskam, następnie nakładam maśc np. Retimax i po ok. 1 dniu znów mam nieskazitelną skórę :)
Pewnie już wiecie, że stosowanie maści z dużą zawartością wit. A jest super podczas zimy, to niestety w okresie letnim może powodować przebarwienia skóry... nawet następnego dnia od wklepania produktu. Choc ja tego u siebie nie zauważyłam, moja przyjaciółka stwierdziła, że nie powinnam ryzykować i sprezentowała mi kremik Effaclar K.


Ogólne informacje od producenta:
Odnawiający krem dla skóry tłustej. Przeciw nawrotom niedoskonałości.
Wygładza strukturę skóry.
Wskazania
Skóra tłusta z niedoskonałościami, nierówna powierzchnia skóry
Właściwości
Codzienna pielęgnacja, która łączy działanie Retinol Linoleate i LHA. Dostarcza skórze Retinol oraz Kwas Linolowy. Odblokowuje zatkane pory oraz koryguje i odnawia powierzchnię skóry dzięki delikatnej mikroeksfoliacji. Zapobiega nawrotom niedoskonałości.
Rezultaty
Powierzchnia skóry jest odnowiona, cykl powstawania niedoskonałości przerwany. Pory są odblokowane i zwężone. Skóra jest czysta i rozświetlona.
Zastosuj
Stosować rano i/lub wieczorem na twarz. Doskonała baza pod makijaż. Nie zatyka porów.

 
Skład:
 AAqua/Water, Isononyl Isononanoate, Propylene Glycol, Dimethicone, Aluminum Starch Octenylsuccinate, PEG-100 Stearate, Glyceryl Stearate, Salicylic Acid, Octyldodecanol, Zinc PCA, Sodium Hydroxide, Retinyl Linoleate, Ammonium Polyacryldimethyltauramide/Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Capryloyl Salicilyc Acid, Xanthan Gum, Cethyl Alcohol, Pentaerythrityl Tetra-DI-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Parfum/Fragrance

Opakowanie:
Typowo apteczne, przypomina mi opakowania maści. Dobra końcówka i ładne zamknięcie (zakrętka). Tuba produktu jest elastyczna, więc bez problemu można go zużyć do końca. Postawiona na zakrętce jest całkiem stabilna.
 
Zapach:
Sztuczny, ja osobiście nie przepadam za nim...ale dla Was może pachnieć.
 
Właściwości:
Konsystencja odpowiednia, nie leje się i szybko wchłania. Produkt naprawdę bardzo wydajny.
 
 
Efekt? Jedyne co mogę powiedzieć na plus, to że produkt jest bez parabenów i nadaje się pod makijaż (szkoda, że bez filtrów UV). Ale niestety stosowany dwa razy dziennie bardzo wysuszył mi skórę. Przy zmianie stosowania tylko na noc, wysuszenie zniknęło. Ale kosmetyk nie złuszczył mi skóry, ani nie pozbył się zaskórników...przeciwnie nigdy nie miałam większego wysypu :( Początkowo myślałam, że tak ma byc, ale taki efekt utrzymywał się przez cały okres stosowania czyli 3 tygodnie.
Odstawiłam Effaclar K, pryszcze wycisnęłam, nasmarowałam Retimaxem i odczekałam kilka dni by znów cieszyć się skórą bez wyprysków :)
 
Cena:
ok. 60/30ml
 
Ocena:
1/10
daję 1 za produkt bez parabenów i za zawarcie w nim wody termalnej La Roche-Posay, którą uwielbiam :)
 
Ten post wyraża moją opinię i może byc sprzeczny z Waszymi doświadczeniami. Tutaj dowód: pozytywna recenzja na innym blogu
 
A jakie są Wasze doświadczenia z nim? Co robicie, aby pozbyć się zaskórników?
 
 Życzę powodzenia w walce z wypryskami ! :)

buziaki :*
lewinka

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...