Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremowanie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 października 2012

Lody czekoladowo-śmietankowe od Isany

Cześć Kochane :)
 
dziś od dawna zapowiadana recenzja kremu do ciała Isana z masłem shea i kakao.  Pycha :)
Lubisz pachnące smarowidła? Tak? To spodoba Ci się ten krem! Ja zakochałam się w nim od pierwszego...wąchnięcia :)) Czasami mam ochotę sięgnąć po łyżkę i go spróbować :)





 
Ogólne informacje:

Krem zapewnia dogłębną pielęgnację skóry suchej. Ph przyjazne dla skóry- tolerancja skóry potwierdzona dermatologicznie.
Skład
Aqua (woda), Glycerin (gliceryna), Glyceryl Stearate SE (emulgator), Ethylexyl Stearate (emulgator), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Butylene Glycol (humektant), Cetyl Alcohol (emolient), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Panthenol (pantenol), Copernicia Cerifera Cera (wosk roślinny), Theobroma Cacao Butter (masło kakaowe), Sodium Cetearyl Sulfate (surfaktant), Parfum (zapach), Isopropyl Palmitate (emolient), Carbomer (stabilizator), Phenoxyethanol (konserwant), Tocopheryl Acetate (wit. E), Sodium Hydroxide (regulator ph), Ethylhexylglycerin (konserwant), Tetrasodium Glutamate Diacetate (składnik chelatujący), Benzyl Alcohol (alkohol aromatyczny), Benzyl Benzoate (składnik kompozycji zapachowych), Coumarin (składnik kompozycji zapachowych)


 
 

Opakowanie:
Tak jak napisałam na początku zakochałam się w nim od pierwszego "wąchnięcia", bo nie wyobrażam sobie żeby można było zakochać się w nim od przysłowiowego pierwszego wejrzenia. No cóż opakowanie poprostu szału nie robi.
Produkt zamknięty jest w plastikowym słoiczku, o pojemności aż 500ml.Słoiczek jest miękki i szeroki, co daje nam pewnośc bezproblemowego zużycia całej zawartości.

Zapach:
Smakowity! Pyszny! Słodki, ciepły, otulający..nie potrafię wyrazić dokładnie jaki jest :( mnie się bardzo podoba, lecz dla innych może byc lekko męczący, czy nawet przytłaczający.

Konsystencja:
Rzadka jak na masełko..ale w końcu producent nazwał go kremem, więc już się nie czepiam ;p
Produkt łatwo się rozprowadza (na włosach, ciele, ustach), nie spływa.


Właściwości:
Produkt jest bardzo wydajny...od ponad tygodnia razem z mamą intensywnie go używamy, a opakowanie wciąż pełne...magia? :)

Jak wiecie używam go do kremowania włosów, o którym pisałam TU, używam go również do ust oraz zgodnie z przeznaczeniem do ciała.

Zacznę od włosów:
Kremik ma bardzo dobry skład, m.in. znajdziemy w nim olej kokosowy, wosk z brazylijskich palm, czy witaminę E, co ciekawe moje włosy nie lubią się ani z olejem kokosowym, ani z masłem shea - a jednak! Pokochały się! :))

Używałam go w różnych wariantach:

  • na całą noc. Po przebudzeniu myłam delikatnym szamponem Babydream i nakładałam na dosłownie minutkę odżywkę wygładzającą z Isany (siostra tej z babassu).
  • na 1 godz przed myciem, kolejne czynności takie same jak wyżej.
  • na suche włosy nakładałam niewielką ilość kosmetyku, żeby wygładzic włosy
  • jako odżywkę do spłukiwania po myciu (osobiście nie polecam tego wariantu)
Najlepsiejsze okazały się warianty 1 i 2, z przewagą 2!
Włoski są mięciutkie, gładkie, troszkę ciężkie - ale nie obciążone! (a to bardzo ważne), nawilżone i teeen zapach!! :)) utrzymuje się do następnego mycia :))
Niestety kremik oprócz dobrych składników, ma również Benzyl alcohol, z którym znowu nie cierpi się mój skalp...w takim wypadku nie mogę pozwolić sobie na codzienne kremowanie, ale raz, może dwa w tygodniu.

Usta:
używanie go do ust, wyszło całkiem niespodziewanie - tak zachwyciłam się zapachem, że wąchałam go i wąchałam bez końca, aż przez przypadek zamoczyłam w nim usta. Muszę powiedzieć, że był to strzał w 10! :) Usta są dogłębnie nawilżone :))
Czując zapach mamy ochotę zjeść zawartość...ale wierzcie mi nie róbcie tego - w smaku ohydny ;p

I w końcu ciało:
Krem jest bardzo łagodny i nie podrażnia skóry, spełnia również wszystkie obietnice producenta. Skóra jest przyjemna w dotyku, gładka i nawilżona. Produkt łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Polecam szczególnie po depilacji!

Cena:
9,99zł/500ml
(ja kupiłam w promocji za 6,99zł - jeszcze dostępna, chyba do końca miesiąca :) )
 
Dostępność:
Drogerie Rossmann

Ocena:
 
5/5

Koniecznie napiszcie, czy zapach przypadł Wam do gustu :)

buziaki :*
lewinka


poniedziałek, 8 października 2012

Tydzień w dzień vol. 3

...czyli mój tygodniowy rachunek sumienia
 
Cześć :)
 
jak Wam minął weekend?
 
 Na początku chciałam Was bardzo przeprosić za tak długą przerwę ale nie miałam najzwyczajniej czasu. W ten weekend miałam pierwszy zjazd w szkole i muszę powiedzieć, że studia zaoczne znacznie różnią się od dziennych! Na tych pierwszych nie masz czasu zjeść :( Siłą rzeczy troszkę zatęskniłam za dziennym trybem...ale zaoczny też ma plusy :) Oprócz szkoły miałam spotkanie licealne i jeszcze dopadło mnie przeziębienie...same rozumiecie, że nie miałam zbytnio czasu tu zaglądać, ale teraz nadrabiam! :))


 
1 października

Alterra, szampon biotyna i kofeina

maska BingoSpa z glinką Ghassoul, 15min pod czepek i ręcznik

Green Pharmacy, eliksir ziołowy

Gliss Kur, ekspresowa odżywka regenerująca - włosy długie o rozdwajających się końcówkach


włosy sypkie, miękkie i lśniące



2  października

kremowanie włosów kremem Isana
 
szampon Babydream
 
odżywka Isana z kompleksem witaminowym
 
włosy sypkie, miękkie i lśniące, ciężkie ale nie obciążone!
 
 

4 października

szampon Green Pharmacy do włosów normalnych i przetłuszczających się [nagietek lekarski]


balsam Green Pharmacy przeciw wypadaniu [olejek łopianowy] (ok. 15min)


eliksir ziołowy Green Pharmacy do włosów łamliwych, zniszczonych oraz farbowanych


odżywka ekspresowa w piance Gliss Kur (tylko na końcówki włosów)


włosy lśniące, miłe w dotyku, sypkie i miękkie
 
 
 
5 października


szampon Green Pharmacy do włosów normalnych i przetłuszczających się [nagietek lekarski]


balsam Green Pharmacy przeciw wypadaniu [olejek łopianowy] (ok. 15min)


eliksir ziołowy Green Pharmacy do włosów łamliwych, zniszczonych oraz farbowanych


odżywka ekspresowa w piance Gliss Kur (tylko na końcówki włosów)


włosy lśniące, miłe w dotyku, sypkie i miękkie
 
 
 
Muszę się przyznać, że w tym tygodniu ani razu nie stosowałam wcierki z BiovaxMed'u, nie brałam suplementów (BioGarden, Humavit), a także w weekend mój zdrowy tryb jedzenia o którym mogłyście przeczytać TU całkowicie poszedł w odstawkę :(
Ale to nie wszystkie moje grzechy - w piątek prostowałam włosy ( pierwszy raz od pół roku) i co ciekawe zupełnie mi się ten efekt nie podobał ! a kiedyś tylko proste "na blachę" włosy wydawały mi się piękne...teraz nie! Mogę śmiało stwierdzić, że wyrzucam prostownicę :))
 
Ten tydzień zdecydowanie należał do tych gorszych w kwestii pielęgnacji! :(
 
P.S. Jutro recenzja kremu (którego używam na włosy) Isana
 
buziaki :*
lewinka

środa, 3 października 2012

Kremem we włosy

Jakiś czas temu czytałam o alternatywie dla olejowania, tj. o kremowaniu.
Na początku sceptycznie do tego podchodziłam..ale z czasem zaczęłam się zastanawiać czemu nie? a może by tak spróbować...skoro przekonałam się do olejowania to może też i do tego.
W tej chwili śmiało mogę powiedzieć, że uwielbiam kremowanie włosów :))
Używam do tego kremu z Isany. Jest to krem do ciała z masłem shea i kakao (recenzja już niedługo!) Kremik ma bardzo dobry skład, m.in. znajdziemy w nim olej kokosowy, wosk z brazylijskich palm, czy witaminę E (więcej informacji o składzie i właściwościach kremu w jego recenzji).




Już, już wracam do sedna postu :) Kremowanie w moim odczuciu jest o wiele przyjemniejsze od olejowania (zapach cudowny!). Ale krem nie ma 100% fajnego składu więc olejowanie pozostanie podstawą mojej pielęgnacji.

Używałam go w różnych wariantach:
  • na całą noc. Po przebudzeniu myłam delikatnym szamponem Babydream i nakładałam na dosłownie minutkę odżywkę wygładzającą z Isany (siostra tej z babassu).
  • na 1 godz przed myciem, kolejne czynności takie same jak wyżej.
  • na suche włosy nakładałam niewielką ilość kosmetyku, żeby wygładzic włosy
  • jako odżywkę do spłukiwania po myciu (osobiście nie polecam tego wariantu)
Najlepsiejsze okazały się warianty 1 i 2, z przewagą 2!
Włoski są mięciutkie, gładkie, troszkę ciężkie - ale nie obciążone! (a to bardzo ważne), nawilżone i teeen zapach!! :)) utrzymuje się do następnego mycia :))

włosy po samoczynnym wysuszeniu
 
 

i po wyczesaniu
 
 


P.S. Co ciekawe tak jak pisałam kremik ma w składzie znienawidzony przez moje włosy olej kokosowy, ale póki co nie buntują się...ciekawe tylko jak długo ? ;p

Kremujecie włosy? Jeśli tak, to jakimi produktami? Chętnie wypróbuję coś nowego :))

buziaki :*
lewinka

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...