Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlenie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 września 2012

szału nie ma, złości też nie

Cześć wszystkim ;)

Dziś na linii ognia stawiam żel peelingująco-rewitalizujący marki Garnier, seria Czysta Skóra FRUIT ENERGY. Żel zawiera wyciąg z grejpfruta i granatu & pochodną witaminy C.
 Od dłuższego czasu szukam swojego ulubieńca peelingowego do twarzy, a że tego oto pana peelinga poznałam na promocji, postanowiłam zaprosić go do domu ;p
 
 
Ogólne informacje:
 
Peelingująca formuła żelu oparta na oczyszczającym kwasie salicylowym zawiera złuszczające drobinki, by dogłębnie oczyścić pory i pomóc zmniejszyć niedoskonałości.
Formuła z wyciągami z grejpfruta i granatu oraz pochodną witaminy C wyselekcjonowanymi z uwagi na właściwości oczyszczające i energizujące sprawia, że żel skutecznie oczyszcza cerę i przywraca jej blask.
Apetyczny zapach żelu otula skórę mgiełką świeżości, z cytrusowymi i kwaskowatymi nutami.
Efekt: intensywnie oczyszczona i wygładzona skóra, niczym po "zastrzyku" energii, staje się widocznie piękniejsza i pełna blasku.
 
Skład: aqua, coco-betaine, butylene glycol, SLS, disodium cocoamphodiacetate, polyethylene, sodium chloride, acrylates/ c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, ascorbyl glucoside, benzyl alcohol ;(, benzyl salicylate, capryloyl salicylic acid, ci 15510/ orange 4, ci 17200/ red 33, citronellol, citrus grandis extract/ grapefruit fruit extract, eucalyptus globulus extract /eucalyptus globulus leaf extract, glycerin, limonene, linalool, polyquaternium-47, propylene glycol, punica granatum extract, salicylid acid, sodium benzoate, sodium hydroxide, tetrasodium edta, xanthan gum, zinc gluconate, parfum/ fragrance (F.I.L. B52588/1).
 
Skład jest dłuugi (na przepisywałam się) i dużo w nim różnych odmian sodium. Jednak mnie najbardziej martwi benzyl alcohol, bo moja skóra raczej z nim się nie lubi (ale tak jak mówię, moja skóra nie lubi, Twoja może lubic). Wydaje mi się, że tutaj pełni funkcję konserwującą, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).
Jako składnik konserwujący jest dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych. Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie wynosi 1%.
 
 Na bardzo duży plus są przeciwutleniacze ;)
 
Opakowanie:
Tubka z miękkiego plastiku, czyli typowe opakowanie takich żelowych peelingów. Opakowanie naprawdę ładne i estetyczne, kolory super...brawa dla grafika! ;)
Jest poręczna, dobrze leży w dłoni, łatwo otworzyć ją nawet mokrymi rękami.
 

Zapach:
Przyjemny, orzeźwiający. Mi się podoba, aczkolwiek jest to połączenie grejpfruta z czymś chemicznym.
 
Konsystencja:
Bezbarwny, lejący żel z całkiem sporą ilością małych drobinek. Niestety napoczątu użytkowania samoczynnie wylewał się z opakowania, przez co stał się nie wydajny! W znacznym stopniu utrudnia to dozowanie.


Właściwości:
Żel bardzo dobrze się pieni i rozprowadza...gorzej ze zmyciem. Kiedy nie dokładnie go zmyjemy, czuc delikatne napięcie/ściągnięcie skóry.
Troszkę wysuszył mi buźkę..pewnie jest to reakcja na benzyl alcohol.
Zauważyłam zniknięcie niewielkich zmarszczek młodzieńczych, których każda z nas może spodziewać się po wakacjach. Bardzo fajnie odświeża i naprawdę rozświetla cerę. Niestety nie zauważyłam rzadnych działań na rzecz wyginięcia zaskórników.
Peeling dla mnie ciut za delikatny, ale dobry do codziennego stosowania.
 
Cena:
17zł / 150ml
ja kupiłam w promocji za 15,59zł (zawsze coś ;) )

Ocena:

2/5

 
Czy go kupię? Nie wiem..może będę do niego wracać powiedzmy raz na pół roku, ze względu na przeciwutleniacze i rozświetlenie. Niestety ani drobinki peelingujące, ani uczucie ściągnięcia skóry, tym bardziej brak jakichkolwiek efektów na zaskórniki nie przekonuje mnie do regularnego stosowania.
 
 
Stosujecie go? Ciekawa jestem czy u Was też wywołuje mieszane uczucia?
 
buziaki ;*
lewinka


wtorek, 4 września 2012

ziaja vs. ziaja

Cześć kochane :)
dziś mam dla Was recenzję porównawczą dwóch produktów Ziaji:
  1. balsam do ciała opalizujący seria sopot rozświetlenie
  2. bursztynowe masło do ciała opalizujące również seria sopot rozświetlenie


Pewnie się zastanawiacie po co ta recenzja skoro produkty są niemal identyczne?? Też tak myślałam...i myliłam się! Zaraz dowiecie się jak bardzo.

 

Bursztynowe masło do ciała opalizujące




Ogólne informacje

Masło do ciała uzupełnia niedobory lipidów, regeneruje naturalną barierę ochronną, wyraźnie poprawia elastyczność i miękkość naskórka, pozostawia skórę delikatną i aksamitną w dotyku.
Składniki:
- beta-karoten - stabilna forma prowitaminy A otrzymywana metodą nanotechnologii. Jest naturalnym pigmentem, który gromadzi się w naskórku, ujednolica i dostosowuje koloryt skóry do rodzaju karnacji
- ekstrakt z bursztynu - bogaty w mikroelementy, działa ochronnie na naskórek oraz skutecznie neutralizuje wolne rodniki. Przywraca skórze świetlisty, zdrowy wygląd
- omega 3, omega 6 - grupa NNKT, niezbędnych do prawidłowego odżywienia, nawilżenia i ochrony skóry
- ekstrakt z orzecha włoskiego - nadaje skórze subtelny odcień nadmorskiej opalenizny bez narażenia jej na promienie UV.

Skład: Aqua (Water), Elaeis Guineensis Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Butyrospermum Parkii Butter, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Glucoside, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Hydrogenated Coco-Glycerides, Hydrogenated Palm Kernel Oil, Glycine Soja (Soybean) Oil, Arachis Hypogaea (Peanut) Oil, Juglans Regia (Walut) Oil, Juglans Regia (Walut) Stell Etract, Xanthan Gum, Atelocollagen, Sodium Chondroitin Sulfate, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Beta-Carotene, Tocopherol, Propylene Glycol, Amber (Succinum) Extract, Tocopheryl Acetale, Sodium Polyacrylate, Diazolidynyl Urea, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Perfum, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Geraniol, Linalol, Citronellol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Benzyl Benzoate, Eugenol, Alpha-Isomethyl Ionone, Hydroxycitronellal.

Opakowanie

plastikowy słoiczek z nakrętką. Moim zdaniem idealny na tego typu produkty. Opakowanie pozwala na łatwe zużycie całego produktu.

Zapach

nie potrafię go określić, aczkolwiek dla mnie bardzo przyjemny :)

Właściwości

Cieszę się, że nie brązuje :) Szybko się wchłania i dobrze rozprowadza. Konsystencja taka sama jak u innych masełek do ciała. Bardzo ładnie rozświetla skórę ZŁOTYMI :) drobinkami, których jest naprawdę dużo! (niestety nie zrobiłam dla Was zdjęcia) Jedyny minus, że są też na ubraniach.  Dobrze nawilża, skóra jest po nim delikatna w dotyku, a efekt ten utżymuje się nawet do kilku dni. Nie zostawia tłustego filmu na skórze - spokojnie po wchłonięciu można załozyc spodnie. Ponadto masło jest bardzo wydajne :)

Cena

12zł / 200ml

 

Balsam do ciała opalizujący


Ogólne informacje

Działanie:
- rozświetla i dodaje skórze subtelnego blasku,
- wygładza, uelastycznia i poprawia koloryt skóry,
- nawilża i odżywia naskórek,
- nie pozostawia uczucia lepkości.
Skład:


Opakowanie

Sprawia problemy z wydobyciem produktu już po zuzyciu połowy. Lepiej sprawdziłby się z pompką.

Zapach

Identyczny jak u masełka

Właściwości

dobrze nawilża, uelastycznia skórę i fajnie wygładza, czyniąc ją delikatną w dotyku. Konsystencja rzadsza niż masełko, ale nie jest lejąca..powiedzmy jest optymalna ;) Produkt dobrze się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawiając uczucia lepkości. Drobinki są niestety mniejsze niż u masełka (i już większe niestety) koloru SREBRNEGO :( efekt rozświetlenia jest subtelny, bez wrażenia posypania się brokatem. Produkt jest również bardzo wydajny.



Cena

15zł / 300ml

Końcowa ocena produktów

Ja w 100% wybieram masełko! Z kilku powodów, ale przede wszystkim przez złoty kolor drobinek, lepszy skład i opakowanie. Niestety nie wiem czy będę mogła pozwolić sobie na wybór bo nieustannie szukam masełka i nigdzie nie mogę go znaleźć :( Przeszukałam już chyba wszystkie Rossmanny i Super Pharmy w Warszawie i nic :( Z braku masełka napewno kupię kolejny balsam.

A jakie Wy macie doświadczenia z tymi produktami? Też wolicie masełko czy jednak balsam? A może stosujecie jeszcze inny specyfik?

buziaki :*
lewinka

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...