środa, 3 października 2012

Jajko sadzone troszkę inaczej...


 
Jak dobrze już Wam wiadomo, na drugie śniadanie zawsze zjadałam którąś z wariacji owocowych (kilka już pokazywałam >>TU<<  i  >>TU<<).
Wyraz "zjadałam" nie jest moją pomyłką :( tylko niestety smutną koniecznością...zbyt duża ilość przetworów mlecznych i...alergia powróciła :( Nigdy bym się tego nie spodziewała, bo ostatni raz męczyła mnie gdy miałam coś ponad 2 lata czyli 20 lat temu!! No ale cóż..niestety przylazła :(
Efekt? Przez najbliższy czas mam unikac przetworów mlecznych i wszystko powinno wrócić do normy...jeżeli chodzi o powrót do wariacji, to będzie to za jakiś czas i max 3 razy w tygodniu.
W tym moim bólu szukam alternatywnych opcji drugiego śniadania.
A oto pierwsza z nich:
 
Skład:

 
papryka
(poza nieocenionym smakiem, papryka kryje w sobie także wiele wartości odżywczych. Zależą one w dużej mierze od… koloru warzywa. Dlatego najlepiej jest oczywiście łączyć wszystkie kolory ze sobą i brać z nich to, co najlepsze. Papryka czerwona to istne bogactwo beta-karotenu – potrafi dostarczyć organizmowi nawet 70% jego codziennego zapotrzebowania. Dodatkowo to źródło wit. C , która pomaga wzmacniać naszą odporność jeszcze przed nadejściem zimy, a także wspiera nas w walce ze zmarszczkami. Papryka zielona jest najmniej kaloryczna ze wszystkich barw, dlatego zalecana jest osobom, które dbają o sylwetkę. Zawiera spore ilości kwasu foliowego, z tego też względu przyszłe mamy koniecznie powinny włączyć ją do swojego codziennego jadłospisu. Dodatkowym jej atutem jest zawarta w niej wit. E, zwana witaminą młodości. Natomiast papryka żółta i pomarańczowa skrzętnie dba o nasz dobry wzrok, a to wszystko za sprawą luteiny. Niezależnie od koloru, papryka zawiera komplet wit. z grupy B i dużo związków mineralnych, takich jak: wapń, potas, żelazo, magnez, czy miedź )

jajka
-ilość zależna jest od ilości porcji, które chcemy zrobić: 1 jajko na 1 porcję
(w jajku znajdują się m.in.: komplet aminokwasów (które nasz organizm nie potrafi sam wytwarzać), żelazo, fosfor, siarka, wapń, potas, chlor i cynk oraz jod, a także witaminy A, D, E oraz z grupy B, zwłaszcza kwas foliowy)
 
sól
 
pieprz
 
koperek
(koperek jest bardzo bogaty w witaminę C, ponadto zawiera: wapń, fosfor, żelazo, karoten, witaminy: B1, B2 i PP)
 
chleb
- najlepiej pełnoziarnisty lub razowy (ja niestety nie miałam)
 
trochę oleju do smażenia
 
 
A oto jak to zrobić :))
 
  1. Paprykę myjemy (możemy też spażyc wrzątkiem), kroimy w poprzek, tak aby powstały swego rodzaju kręgi/pierścienie - jak zwał tak zwał, ogółem chodzi o to, żeby papryka wciąż była ze sobą połączona.
  2. Takie opaski z papryki kładziemy na rozgrzaną patelnię
  3.  
     
     
  4. Następnie wbijamy w sam środek opaski jajko, dodajemy sól, pieprz i koperek
  5.  
     
  6. Gdy jajko zacznie się ścinac, przewracamy ja na drugą stronę lub jak kto woli na brzuszek :))
  7. Gdy jaja są usmażone, nakładamy je na talerz i....zjadamy!! :)
 
 
 
Smacznego!
 
Jak Wam się podoba?
 
buziaki :*
lewinka

Kremem we włosy

Jakiś czas temu czytałam o alternatywie dla olejowania, tj. o kremowaniu.
Na początku sceptycznie do tego podchodziłam..ale z czasem zaczęłam się zastanawiać czemu nie? a może by tak spróbować...skoro przekonałam się do olejowania to może też i do tego.
W tej chwili śmiało mogę powiedzieć, że uwielbiam kremowanie włosów :))
Używam do tego kremu z Isany. Jest to krem do ciała z masłem shea i kakao (recenzja już niedługo!) Kremik ma bardzo dobry skład, m.in. znajdziemy w nim olej kokosowy, wosk z brazylijskich palm, czy witaminę E (więcej informacji o składzie i właściwościach kremu w jego recenzji).




Już, już wracam do sedna postu :) Kremowanie w moim odczuciu jest o wiele przyjemniejsze od olejowania (zapach cudowny!). Ale krem nie ma 100% fajnego składu więc olejowanie pozostanie podstawą mojej pielęgnacji.

Używałam go w różnych wariantach:
  • na całą noc. Po przebudzeniu myłam delikatnym szamponem Babydream i nakładałam na dosłownie minutkę odżywkę wygładzającą z Isany (siostra tej z babassu).
  • na 1 godz przed myciem, kolejne czynności takie same jak wyżej.
  • na suche włosy nakładałam niewielką ilość kosmetyku, żeby wygładzic włosy
  • jako odżywkę do spłukiwania po myciu (osobiście nie polecam tego wariantu)
Najlepsiejsze okazały się warianty 1 i 2, z przewagą 2!
Włoski są mięciutkie, gładkie, troszkę ciężkie - ale nie obciążone! (a to bardzo ważne), nawilżone i teeen zapach!! :)) utrzymuje się do następnego mycia :))

włosy po samoczynnym wysuszeniu
 
 

i po wyczesaniu
 
 


P.S. Co ciekawe tak jak pisałam kremik ma w składzie znienawidzony przez moje włosy olej kokosowy, ale póki co nie buntują się...ciekawe tylko jak długo ? ;p

Kremujecie włosy? Jeśli tak, to jakimi produktami? Chętnie wypróbuję coś nowego :))

buziaki :*
lewinka

wtorek, 2 października 2012

Zdenkowani wrześniowcy

Tak jak Wam obiecałam dziś pojawia się zaległy post o zużyciach we wrześniu.
Naprawdę cieszę się, że udało mi się wyrobic i tym samym dotrzymać słowa :))
Nie jest tego za dużo, bo jak pojawia się coś nowego to odrazu "przerzucam się" na to coś - postanowienie październikowe - najpierw zużywać jeden produkt a później, podkreślam później zabierac się za nowy!


  1. Żel peelingująco-rewitalizujący marki Garnier, seria Czysta Skóra FRUIT ENERGY. Żel zawiera wyciąg z grejpfruta i granatu & pochodną witaminy C, wciąż nie mogę się zdecydować czy kupic kolejne opakowanie czy nie :(  Recenzja >>KLIK<<
  2. Balsam do włosów przeciw wypadaniu Green Pharmacy, w tej chwili używam kolejnej butelki :) Już o nim pisałam. >>KLIK<<
  3. Jedwab do włosów BioVax, długo byłam mu wierna...teraz kusi mnie jedwab z Marion (znacie/używacie/polecacie?)
  4. Woda termalna Avene (recenzja porównawcza z La Roche-Posay na dniach!)
  5. Pianka do golenia Venus, zapach konwalii...nie przekonał mnie, wciąż wolę mango :))
  6. Szampon Alterra biotyna i kofeina. Mój wielki hit! :)
  7. Kąpiel octowa Marion, recenzja >>KLIK<< 
  8. Mydełko babydream z olejkiem jojoba
  9. Peeling Lirene, stop cellulite >>KLIK<<



Co do aktualizacji włosów, postanowiłam nie robić oddzielnego postu - wstawię zdjęcie w bocznym pasku. Włosy za bardzo się nie zmieniły to i nie ma o czym pisać.



Ciekawa jestem ile Wam udało się zużyć produktów? Ja w denkowaniu nigdy nie była "orłem" ;p


buziaki :*
lewinka

poniedziałek, 1 października 2012

Tydzień w dzień vol. 2

...czyli mój tygodniowy rachunek sumienia

 
25 września
Alterra, szampon biotyna i kofeina
 
maska BingoSpa z glinką Ghassoul, 15min pod czepek i ręcznik
 
Green Pharmacy, eliksir ziołowy
 
Gliss Kur, ekspresowa odżywka regenerująca - włosy długie o rozdwajających się końcówkach
 
włosy sypkie, miękkie i lśniące
 
 
26  września
Biovax, intensywnie regenerujący szampon [włosy ze skłonnością do wypadania]
 
Biovax, intensywnie regenerująca maska [włosy ze skłonnością do wypadania] na 3 godz.
 
Biovax, jedwab w płynie (końcówki)
 
Gliss Kur, ekspresowa odżywka regenerująca -włosy długie o rozdwajających się końcówkach
 
włosy obciążone, suche, twarde, sztywne i nie do ułożenia :(
 
27 września
Alterra, szampon biotyna i kofeina
maska BingoSpa z glinką Ghassoul nałożona na 15 min pod czepek i ręcznik
Green Pharmacy, eliksir ziołowy do włosów łamliwych, zniszczonych oraz farbowanych
Kerastase, Soin Densitive GL
L'biotica Biovax, serum wzmacniające A+E (na odstające babyhair)
 
lśniące, odżywione, gładkie
 

 28 września
szampon Green Pharmacy do włosów normalnych i przetłuszczających się [nagietek lekarski]
balsam Green Pharmacy przeciw wypadaniu [olejek łopianowy] (ok. 15min)
eliksir ziołowy Green Pharmacy do włosów łamliwych, zniszczonych oraz farbowanych
odżywka ekspresowa w piance Gliss Kur (tylko na końcówki włosów)
 
włosy lśniące, miłe w dotyku, sypkie i miękkie
 
 
Włosy z piątku 28 września:

 
 
 
Muszę Wam powiedzieć, że jestem niesłychanie z siebie dumna, bo...w tym tygodniu nie używałam suszarki :)


P.S. Wiem, że jest już październik a ja nie zaktualizowałam swoich włosów ani nie dodałam denka. Jedyne co mogę powiedzieć na swoją obronę to, to że mam trochę zawirowań uczelniano-pracowych.
Obiecuję Poprawę :)
Najprawdopodobniej jutro denko + aktualizacja

P.S. 2.
Zapomniałabym Wam się pochwalić :) Od dziś z pani licencjat pedagogiki przeistaczam się w przyszłą panią magister politologi :))
Pedagogika i politologia...no cóż mają wspólne "p" na początku ;) zobaczymy co jeszcze...

 
buziaki :*
lewinka

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...